Domek jaki jest każdy widzi. Domek ma jakieś 6cm wysokości i pomalowany został fabami akrylowymi (moje nowe odkrycie).
'Surowy' domek kupiłam w Empiku
czwartek, 11 września 2014
piątek, 5 września 2014
Dynia cd.
Młody ma awersję do jedzenia śniadań. Kombinuję więc jak przysłowiowy koń pod górę, żeby cokolwiek w małym żołądku się znalazło. I wykombinowałam ciasto dyniowe. Doskonałe jako słodki zamiennik kanapek, a i warzywo się przemyci w diecie dziecka:)
Białka ubijamy na sztywną pianę i dodajemy do ciasta. Delikatnie mieszamy aż będzie jednolite.
Ciasto wykładamy do formy i pieczeny 45 minut w temperaturze 180'C.
Odłożoną masę podgrzewamy i dodajemy cukier puder. Polewamy tym wystudzone ciasto.
Smacznego
- 250 ml musu z dyni
- 200 g masła
- 1 szklanka cukru
- 1 opakowanie cukru wanilinowego
- 3 jajka
- 1,5 szklanki mąki pszennej
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 50g cukru pudru
Białka ubijamy na sztywną pianę i dodajemy do ciasta. Delikatnie mieszamy aż będzie jednolite.
Ciasto wykładamy do formy i pieczeny 45 minut w temperaturze 180'C.
Odłożoną masę podgrzewamy i dodajemy cukier puder. Polewamy tym wystudzone ciasto.
Smacznego
czwartek, 4 września 2014
Tu dynia jak słońce...
Lato, lato i po lecie. Czas na dynię. Na początek mus dyniowy, doskonały jako produkt wyjściowy do ciasta dyniowego (o czym w kolejnej notce)
Potrzebujemy jedynie dynię. Wielkość nieważna. Po prostu im więcej tym więcej musu, a co za tym idzie, ciasta zrobimy.
Myjemy dokładnie dynię. Kroimy ją ze skórą na kawałki (moja była mała, wielkości głowy, więc pokroiłam na 4 części). Wydrążamy pestki. Układamy skórką do dołu i wkładamy na 40 minut do piekarnika nagrzanego do 190'C. Po upieczeniu i ostudzeniu usuwamy skórę, a miąższ blendujemy. Wkładamy mus do słoików i pasteryzujemy przez 20 minut.
Smacznego
Potrzebujemy jedynie dynię. Wielkość nieważna. Po prostu im więcej tym więcej musu, a co za tym idzie, ciasta zrobimy.
Myjemy dokładnie dynię. Kroimy ją ze skórą na kawałki (moja była mała, wielkości głowy, więc pokroiłam na 4 części). Wydrążamy pestki. Układamy skórką do dołu i wkładamy na 40 minut do piekarnika nagrzanego do 190'C. Po upieczeniu i ostudzeniu usuwamy skórę, a miąższ blendujemy. Wkładamy mus do słoików i pasteryzujemy przez 20 minut.
Smacznego
środa, 3 września 2014
Lepszy niż ze słoika
Do tej pory myślałam, że pewna firma na Ł jest bezkonkurencyjna w produkowaniu sosu słodko kwaśnego. Myliłam się. Nieskromnie powiem, że mój jest lepszy (i bez polepszaczy). Zapraszam na ryż z kurczakiem w sosie słodko kwaśnym
Sos:
Marchewkę, pietruszkę i selera kroimy w słupki. Pora i cebulę w kostkę. Krążki ananasa w kawałki.
Na niewielkiej ilości oliwy podsmażamy cebulę i pora. Dodajemy pozostałe warzywa i sos sojowy. Podlewamy ok. 1/4 szklanki wody i dusimy do miękkości. Dodajemy ananasa i pędy bambusa, dusimy jeszcze chwilę i dodajemy koncentrat rozrobiony z wodą (1/4 szklanki) i 3 łyżkami syropu z ananasa. Zagotowujemy
Dodatkowo:
Kurczaka kroimy w kostkę i podsmażamy na patelni. Dodajemy do sosu i dusimy całość jakieś 5 minut.
Ryż gotujemy
Mieszamy wszystko razem.
Smacznego
Sos:
- 2 marchewki
- mała pietruszka
- kawałek selera (ćwiartka z dużego)
- kawałek pora (10cm)
- cebula
- pół słoika pędów bambusa
- puszka ananasa
- 3 łyżki sosu sojowego
- słoiczek koncentratu pomidorowego
Marchewkę, pietruszkę i selera kroimy w słupki. Pora i cebulę w kostkę. Krążki ananasa w kawałki.
Na niewielkiej ilości oliwy podsmażamy cebulę i pora. Dodajemy pozostałe warzywa i sos sojowy. Podlewamy ok. 1/4 szklanki wody i dusimy do miękkości. Dodajemy ananasa i pędy bambusa, dusimy jeszcze chwilę i dodajemy koncentrat rozrobiony z wodą (1/4 szklanki) i 3 łyżkami syropu z ananasa. Zagotowujemy
Dodatkowo:
- ryż (jaki kto lubi, ale najbardziej według mnie pasuje zwykły biały)
- 2 piersi z kurczaka
Kurczaka kroimy w kostkę i podsmażamy na patelni. Dodajemy do sosu i dusimy całość jakieś 5 minut.
Ryż gotujemy
Mieszamy wszystko razem.
Smacznego
poniedziałek, 1 września 2014
Smak lata (wspomnienie)
Spróbujmy przypomnieć sobie jak to jest kiedy na zewnątrz żar z nieba się leje (bo zaknem potoki wody i pogoda barowa), a na stole królują truskawki. Pyszne, soczyste, pachnące. A z czym truskawki łączą się doskonale? Z szampanem? Może, ale obawiam się, że Najnowszy by to źle zniósł, a i Młodemu nie wolno jeszcze. Obecnie truskawki łączą się idealnie z sernikiem na zimno. Aż ślina cieknie.Przepis pochodzi z głowy Kury Seniorki
Oddzielamy żółtka od białek.
W misce ucieramy cukier z żółtkami na puszystą masę (kogel-mogel). Dodajemy porcjami ser i miksujemy dalej.
W osobnym naczyniu ubijamy białka na pianę. Dodajemy do masy serowej i mieszamy.
Żelatynę rozpuszczamy w 1/4 szklanki gorącej wody i po ostygnięciu dodajemy do masy.
Wylewamy masę do formy (np. tortownicy) i wkładamy na co najmniej godzinę do lodówki.
Rozpuszczamy galaretkę w połowie zalecanej wody i studzimy.
Owoce (u mnie truskawki) dzielimy na cząstki i układamy na serniku. Zalewamy przestygniętą galaretką. Wkładamy ponownie do lodówki.
Jak zastygnie jest gotowe.
Koszt pysznego domowego letniego powiewu to 18,39zł za naprawdę dużą porcję:)
Jeśli mamy zwykły (a nie waniliowy) serek to dodajemy jeszcze opakowanie cukru waniliowego, lub nasionka z jednej laski wanilii.
Smacznego
- kilo sera białego (w wiaderku z Biedronki, może być waniliowy) - 7,99zł
- 3 jajka - 3zł
- szklanka cukru - 0,50zł
- żelatyna (na 1 litr wody) - 3,40zł
- 1/4 szklanki wody
- owoce sezonowe i galaretka na wierzch (u mnie truskawki i galaretka takowa) - 2zł + 1,50zł
Oddzielamy żółtka od białek.
W misce ucieramy cukier z żółtkami na puszystą masę (kogel-mogel). Dodajemy porcjami ser i miksujemy dalej.
W osobnym naczyniu ubijamy białka na pianę. Dodajemy do masy serowej i mieszamy.
Żelatynę rozpuszczamy w 1/4 szklanki gorącej wody i po ostygnięciu dodajemy do masy.
Wylewamy masę do formy (np. tortownicy) i wkładamy na co najmniej godzinę do lodówki.
Rozpuszczamy galaretkę w połowie zalecanej wody i studzimy.
Owoce (u mnie truskawki) dzielimy na cząstki i układamy na serniku. Zalewamy przestygniętą galaretką. Wkładamy ponownie do lodówki.
Jak zastygnie jest gotowe.
Koszt pysznego domowego letniego powiewu to 18,39zł za naprawdę dużą porcję:)
Jeśli mamy zwykły (a nie waniliowy) serek to dodajemy jeszcze opakowanie cukru waniliowego, lub nasionka z jednej laski wanilii.
Smacznego
czwartek, 28 sierpnia 2014
Wpadła gruszka...
Dzisiaj zapraszam na czekoladową tartę z gruszkami:
Ciasto:
Przesiewamy suche składniki do miski, dodajemy masło i miksujemy. Jak składniki się połączą /będą przypominały mokry piasek/, dodajemy jajko i zagniatamy do uzyskania jednolitej konsystencji. Z ciasta formujemy kulę i zawijamy ją w folię. Wkładamy na co najmniej godzinę do lodówki.
Nadzienie:
Budyń gotujemy tak jak każe opakowanie, tyle, że w mniejszej ilości mleka.
Gruszki obieramy i kroimy na plasterki.
Rozwałkowujemy ciasto i wykładamy nim spód i brzegi formy do tarty (jak zawsze polecam silikonową - nic nie trzeba smarować i nie ma problemu z wyjęciem). Na spodzie robimy dziurki widelcem. Ciasto wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 200'C na ok 20 minut.
Po tym czasie wyjmujemy ciasto i rozsmarowujemy na nim budyń. Na budyniu układamy gruszki. Całość wstawiamy do piekarnika na jeszcze 15-20 minut.
Tartę możemy jeść jak kto woli - na zimno i na gorąco. Dodatkowo polałam ją stopioną czekoladą mleczną.
Koszt całości to ok 8zł.
Smacznego
Ciasto:
- 250g mąki pszennej /Lubella puszysta - tortowa/ - 1,25zł
- 120g cukru pudru - 0,78zł
- 150g masła - 3zł
- 1 jajko - 1zł
- 50g ciemnego kakao - 2,23zł
Przesiewamy suche składniki do miski, dodajemy masło i miksujemy. Jak składniki się połączą /będą przypominały mokry piasek/, dodajemy jajko i zagniatamy do uzyskania jednolitej konsystencji. Z ciasta formujemy kulę i zawijamy ją w folię. Wkładamy na co najmniej godzinę do lodówki.
Nadzienie:
- 1 budyń waniliowy na 500ml mleka (okazał się za mały do mojej formy, następnym razem wezmę taki na 750ml)
- 400ml mleka
- gruszki (ilość zależna od wielkości)
Budyń gotujemy tak jak każe opakowanie, tyle, że w mniejszej ilości mleka.
Gruszki obieramy i kroimy na plasterki.
Rozwałkowujemy ciasto i wykładamy nim spód i brzegi formy do tarty (jak zawsze polecam silikonową - nic nie trzeba smarować i nie ma problemu z wyjęciem). Na spodzie robimy dziurki widelcem. Ciasto wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 200'C na ok 20 minut.
Po tym czasie wyjmujemy ciasto i rozsmarowujemy na nim budyń. Na budyniu układamy gruszki. Całość wstawiamy do piekarnika na jeszcze 15-20 minut.
Tartę możemy jeść jak kto woli - na zimno i na gorąco. Dodatkowo polałam ją stopioną czekoladą mleczną.
Koszt całości to ok 8zł.
Smacznego
sobota, 16 sierpnia 2014
Pancakes, czyli naleśniki inaczej
Rodzicielka dostała oryginalny syrop klonowy produkowany przez jakichś tubylców kanadyjskich. A z syropem kojarzą mi się amerykańskie pancakes. Zapraszam więc na letnie śniadanie:
Rozgrzewamy patelnię i smażymy placuszki o średnicy około 10-12cm.
Gotowe układamy na talerzu i polewamy syropem, posypujemy borówkami.
Smacznego
- 1 szklanka mąki pszennej
- 2 łyżki cukru
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1 jajko
- szczypta soli
- 1 szklanka mleka
- 2 łyżki oleju
- syrop klonowy do polania i borówki amerykańskie do posypania
Rozgrzewamy patelnię i smażymy placuszki o średnicy około 10-12cm.
Gotowe układamy na talerzu i polewamy syropem, posypujemy borówkami.
Smacznego
Subskrybuj:
Posty (Atom)